poniedziałek, 25 sierpnia 2014

MOCNY IMAGIN Z NIALLEM +18 ALBO I +19 xD


*jesteś Niallem*
Właśnie postanowiłeś zrobić porządki w ogródku. Przewalanie gnoju, sprzątanie chlewa, ogarnięcie obory, wywiezienie szamba i różne ogrodnicze sprawy. Ubrałeś swoje ujebane już w guwnie spodnie, śmierdzącą przepoconą koszulkę i gnojoskoki i byłeś gotowy, żeby wywalać gnuj. Wzięłeś widły i poszłeś na pole.
Zaczęłeś żwawo przewalać gnuj, miałeś całą stertę. Ludzie z całej wsi zwalali ci gnuj, bo to była twoja praca i czasami nawet dawali ci chleb, albo kawałek jakiejś starej kiełbasy.
-HEJ, HAJ, HELOŁ BEEEEJBE!- usłyszałeś głos za swoimi plecami. Zaciekawiony kto to może być odwróciłeś się i tak mocno zamachnęłeś widłami i wyjebałeś nieznajomemu w ryj.
-O KURWA! -usłyszałeś przerażony krzyk. -JA PIERDOLE MOJA TWARZ. - spojrzałeś na obcego i od razu poznałeś kto to jest. To ta paszteciara Agnieszka.
-hehe, praktycznie nic sie nie zmieniło, zawsze byłas brzydka, masz taka twarz od urodzenia. -powiedziałeś.  
-po co tu suko przylazłaś? Zajenty jestem. -powiedziałes.
-przyszłam pomuc ci wywalić gnuj i pomódz przy szambie -powiedziała i mrugnęła okiem
-coś ci wpadło do oka? -zapytałeś zniesmaczony
-ty przystojniaku- odpowiedziała Agnieszka
-aha, wybacz nie mam czasu na takie pierdoły, wypierdalaj, gnuj wystarczajonco jebie.
-ale ja sie myłam dzisiaj-powiedziała ze smutkiem w oczach -nawet specjalnie dla ciebie ogoliłam bobra i jedno pache, bo golarka sie zacieła i nie starczyło na drugą.
Wtedy poczułes ciepło na sercu. Poczułeś, że Agnieszka ma coś w sobie, że to ta dziewczyna, o której pisze sie romantyczne ksionżki i które bierze sie do drogich restauracji. 
-Agnieszka, ja... Kocham cię. -powiedziałeś zauroczony jej urodą. Podobno człowiek zakochany nie widzi wad drugiej osoby. To prawda. Nie widziałeś już tego, że brak jej sześciu zębów w górnej szczęce, że ma krzywy nos, nie ma jednego ucha, a denka od okularów są grubsze niż denka od wina. Jej nogi były krzywe na wszystkie strony świata, a cycki, a raczej ich brak nie miały znaczenia. Bo miłość jest ślepa.
-Ale Niall... -powiedziała
-morda tępa dzido- powiedziałeś -chodź potaczamy się w gnoju, zasługujesz na wszystko co najlepsze, a potem wykąpiemy się w szambie. 
-OŁMAJGASZ NIALLER- powiedziała Agnieszka. -Wtedy ponownie cię olśniło. Jakaż ona jest intelinientna i światowa. Zna jenzyki obce. To idealna sztuka na żone. Będzie informowała cię o zagranicznych nowinkach w rolnictwie takich jak nowe traktrory, czy nawet... ledwo przeszło ci to przez gardło... przewalarki gnoju. Wtedy... Wtedy mógłbyś już przestać codziennie wywalać gnuj. Może w końcu ludzie ze wsi zaczęli by cię odwiedzać i w końcu ktoś zburzyłby ten mór wokuł twojej posesji. Kiedy zaczęłeś tak marzyć nagle poczułeś jak ktoś szturcha cię za ramię. 
-Halo? Hello? Hi? Guten Acht? -jej słodki głos doprowadzal cię do szaleństwa, twuj kolega stał na baczność. -Niall? -wtedy otworzyłeś oczy, a Angnieszka stała zupełnie naga, jak ją Adam stworzył i masowała sie gnojem. Podnieciło Cię to. Bardzo. O mało nie eksplodionizowałeś.
-A...A...A...- sapałeś.
-Agnieszka- dokończyła Agniesza.
-A...A...A....-nie mogłeś dokończyć.
-Agnieszka debilu- powturzyła aga.
-A...apsik.- psiknęłeś i niechconcy twoje gluty poleciały na jej twarz.
Angnieszka jakby nie zauważyła co sie stało. 
Wtedy postanowiłes spendzić z nią jej pierwzy raz.
-Bedne delikatny- powiedziałeś.
-Ale czemu? -zapytała.
-Nie jesteś dziewicą?- zapytałeś.
-Nie, wczoraj koń mnie zgwałcił.
-Aha. To musiał być zoofil.-odpowiedziałeś. No i poszłeś ją ruchać. Ruchałeś jo, ale nie mogła dojść, bo gnuj wszedł jej do siuśki. 
No i po godzinie doszła. 
Potem sie okazało, że była w cionży z tobą i koniem. 
Urodziła konioczłowieki. Byliście szczęsliwi. Bo jej ojciec był wujtem. Wiec wziełeś szpadel i go zabiłeś i ty byłeś sołtysem.

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz